BDSM

Pan i niewolnica

Opowiadanie dedykuję mojemu kochanemu Panu, który jest dla mnie inspiracją.

Żona pokazała co to lekcja pokory...

Była sobota, siedziałem jeszcze w pracy. Od kilku dni nie gadałem ze swoją żoną ponieważ pokłóciliśmy się. Wracając późnym popołudniem z pracy, myślałem że będzie tak jak zawsze - pójdę do innego pokoju i znów nie będziemy się odzywać do siebie. Tym razem było jednak zupełnie inaczej. Moja żona wiedziała o moich fantazjach seksualnych, wiele razy przeglądała historię stron internetowych i widziała czym się interesuję późno w nocy kiedy ona już śpi. Mało tego, kilka razy już próbowaliśmy sztuczek S/M ale to tak nieśmiało. Wchodząc do mieszkania krzyknęła stanowczo:

Straszliwa zemsta młodej mamy

Był pogodny wieczór. Marylka uśpiła dizecko, gdy nagle usłyszała dzwonek do drzwi. Otworzyła, ale nikogo nie zobaczyła. Gdy wyszła sprawdzić czy nikogo rzeczywiście nie ma poczuła ucisk na twarzy.
Za nią stała jakaś kobieta ,która przyłożyła jej do twarzy wilgotną pieluche. Marylka wyrwała się, ale chwilę później upadła na werandę odurzona środkiem, którym pokropiona była pielucha. Gdy się obudziła nad nią stała jej przyjaciółka.
-witaj śpiochu
-Anka? Co ty robisz i dlaczego jestem związana?

Moje spotkanie z dominą

Jadę do Wwy pociągiem bo jest ślisko na drogach, ale za to w przedziale mogę zamknąć oczy i spać albo rozmyślać. Nie śpię, rozmyślam. Umówiłem się z NIĄ po wszystkich moich spotkaniach, które muszę dzisiaj odbyć w Wwie. Myślę o tym. Co się dziś wydarzy. Dawno się nie widzieliśmy. Nie miałem nic w stolicy do załatwienia i specjalnie nie miałem ochoty tam jechać bo po co. Tylko do NIEJ? Dojrzały facet i takie fanaberie. Specjalnie jechać tylko po to, aby kobieta upokorzyła. Dzisiaj jadę i nie odmówię sobie tych fascynacji i emocji.

Pierwsze wrażenia

Przyjęła mnie dość chłodno, nie jak poprzednio, gdy do niej przychodziłem.
Ubrana jak zwykle ponętnie, krótka spódniczka, bluzka bez stanika no i czarne pantofle. Wyglądała przeuroczo. Spytała szorstko:" masz wino?" Potem rzuciła "a bicz?"

Pierwsze przeżycia z bdsm

Zatrzymałem się na stacji, w miejscu przy drzwiach. Wyszła szybkim krokiem, w butach na wysokim obcasie i dżinsach. Szła pewnie.
- cześć, dobrze, że się nie spóźniłeś. Daleko jedziemy? Mam nadzieję, że miejsce będzie mi się podobało. Wyrecytowała zdecydowanym głosem. Moje emocje sięgały zenitu. Byłem tak zafascynowany sytuacją, że chyba drżały mi ręce.
- Ok 20 km - myślę, że będzie Ci się podobało, odpowiedziałem. Chyba zauważyła moje zdenerwowanie, powiedziała:

Hołd dla wspaniałej Pani - LADY G.

Wszystko zaczęło się dość prozaicznie jak na dzisiejsze czasy, od zwykłej rozmowy na gg. Trwało to kilka miesięcy, ale nigdy nie miało charakteru związku, od tak koleżanka do porozmawiania. Kilka miesięcy wcześniej rozstałem się z dziewczyną i lubiłem sobie porozmawiać z przypadkowo poznanymi dziewczynami. Było ich kilka, rozmawiałem na różne tematy z reguły damsko męskie. Ta jednak znajomość po kilku miesiącach rozmów doprowadziła do spotkania. Początkowo miało ono charakter wyłącznie poznania tej osoby z drugiej strony monitora.

Sado Madame

Tego dnia mój mąż postanowił zrobić mi szczególną niespodziankę, powiedział mi żebym ubrała się seksownie, a następnie powiedział, że zabiera mnie w nieznane. nie powiem, bo o czymś specjalnym oboje marzyliśmy już od jakiegoś czasu, i mój ślubny obiecał mi, że coś wymyśli. instynktownie więc czułam, że będzie to coś exstra. Po przybyciu do jakiegoś domku za miastem ,nawet nie wiem gdzie to było dokładnie, tak byłam podekscytowana - weszliśmy do środka. Tam powiedział mi, żebym zaczekała i zostawił mnie samą w pokoju.

Za kłamstwo...

Wieczór nadszedł bardzo szybko. Jesienna aura zakryła słońce już wczesnym popołudniem i w dość dużym mieszkaniu w centrum miasta zapaliły się światła. Najjaśniej oświetlony był salon w którym siedziały dwie młode kobiety. Czytały sobie na głos XIX wieczne romanse i cicho, spokojnie czekały na Pana, który tego dnia miał powrócić z pięciodniowej delegacji z Londynu.

Nauczyłem dziewczynę uległości przez oswojenie.

Zaprosiłem do siebie Ewę, ma przyjść za chwilę. Ja 28 lat ona 21. Zapoznała mnie z nią inna dziewczyna - Ania. Ewa zwierzyła się jej, że szuka kogoś, kto nauczyłby ją uległości. Ania podsunęła jej pomysł, że ja mógłbym to zrobić. Ewa podobała mi się, niestety miałem wrażenie, że się mnie boi. Dzwonek do drzwi - to pewnie ona.
- Cześć. Fajnie że jesteś. Dzięki że przyszłaś.
- Cześć. Przyszłam, bo słyszałam, że jesteś w porządku.
- Wejdź proszę.

Pierwszy raz niedoświadczonej dominantki

Spotykamy się po raz pierwszy... rozmawiamy... jesteśmy skrępowani trochę, ale widzimy siebie... czujemy, że coś wisi w powietrzu... oboje czujemy ogromne napięcie seksualne... pragniemy siebie bardzo... widzisz w moich oczach pożądanie, ja w Twoich też... siedzimy obok siebie i rozmawiamy... niewinnie spoglądając na siebie.... widzę jaki jesteś rozpalony... jak nie możesz się doczekać chwili kiedy zerwiesz ze mnie ciuszki i...

Moja młoda Pani

Wydawało mi się, że mam wszystko co potrzeba do szczęścia. Dom, rodzinę - wprawdzie założoną po raz wtóry - dobrą pracę, wiodło się nienajgorzej, czasem aż monotonnie. Czasami - umiarkowanie wprawdzie - należało więc skorzystać z uroków życia jak choćby takie, jak wspólne męskie rozmowy przy piwie. Korzystając z tego, że moja niedawno poślubiona małżonka, została zmuszona wyjechać na 2 tygodnie, jakkolwiek zasmucony rozstaniem, poczułem całą tę radość, którą daje słomiane wdowieństwo.

Jak dziwka

Przychodzę wieczorem do kawiarni w twoim hotelu. Widzę Cię już od drzwi. Blond włosy, dość mocny makijaż, czarna lekka sukienka z dekoltem eksponującym pełne piersi oraz odsłaniająca obłędne nogi gdzieś od połowy uda, wysokie szpilki (chyba te same, w których widziałem Cię dzisiaj w biurze). Sączysz drinka przy barze. Wyglądasz seksownie, dość wyzywająco, jak na ekskluzywną dziwkę przystało.
Podchodzę do Ciebie obserwując porozumiewawcze uśmiechy kilku osób na sali.
Wpierw idziemy potańczyć, rzucam w Twoim kierunku płacąc barmanowi za Twojego drinka.

Josephine cz. 1

Była uroczą brunetką, bawiącą się swoimi rozbieganymi oczkami. Długie, kręcone włosy dostojnie opadały na jej barki. Niewinne rysy twarzy potrafiły wywołać litość u niejednego faceta, chcącego przygarnąć i potem wykorzystać biedną dziewczynkę. Jej życie było usłane kolcami róż. Dokądkolwiek szła, kończyło to się bólem. Przechadzając się po ulicach swojego miasta, zauważyła ogłoszenie na słupie -Młodą, energiczną, do pracy w gospodarstwie domowym - Los się do niej uśmiechnął. Praca w sam raz dla dziewczyny bez żadnego wykształcenia.

Bezbronna Karolina

Karolinę poznałem kilka lat temu na dyskotece, miała wtedy 22 lata. Spotykaliśmy się potem czasem, ale nie łączyło nas większe uczucie. Łączyła nas chyba tylko namiętność i pożądanie.

Wigilia Matyldy

axarkana, Arkansas, 24 grudnia 1972 r.

Zapomniany kuzyn

Był piątkowy wieczór i Marzena siedziała sama w domu. Od kilku lat nie mogła znaleść swojej drugiej połowy. Jak co wieczór siedziała w fotelu oglądając jakieś kretyńskie latynoskie telenowele. Dochodziło wpółdo pierwszej, Marzena powoli szła do łóżka, gdy nagle usłyszała przez okno wołanie: "Marzeno, Marzeno". Przestraszona, targana mieszanymi uczuciami spoglądneła przez okno. Na chodzniku przed domem stał mężczyzna ubrany w czarną skórzaną kurtke. Jego twarz zasłaniał cień. Marzena ostrożnie otworzyła okno.
-Kim jesteś - zapytała

Ślady na piasku

Był ciepły wiosenny wieczór. Słońce chowało się właśnie za dachami kamienic i już tylko miejscami zaglądało na ulicę zza nierównej linii wiekowej zabudowy. Te ostatnie promienie dnia, tworzące przepiękną, baśniową scenerię, dodawały jej otuchy. Szła powoli, uważnie przyglądając się numerom na elewacjach budynków. To musiało być gdzieś tutaj.

Edukacja Joanny

Joanna. Tak ją nazwałem, gdyż to imię kojarzy mi się z delikatnym, pięknym kwiatem, a dziewczyna, o której chcę opowiedzieć, właśnie taka była. Czy historia ta jest prawdziwa? Czy takie rzeczy naprawdę się zdarzają? Nie jest to istotne - ważne, że stworzyłem Joannę - dziewczynę, która wejdzie w świat, o którym wielu z Was może tylko pomarzyć.

Marzenie Piotrusia

Był dziwnym człowiekiem, niesłychanie zdolnym, twórczym ale było w nim też coś mrocznego. To coś wielu przerażało, niektórych jednak pociągało. Zajmował się sztuką - choć z wykształcenia był prawnikiem. Jego realizacje teatralne pełne przemocy, brutalności - opisywały nasz świat. Jednocześnie niosły głębokie przesłanie, iż nie jesteśmy do końca tacy źli.

Koncert

Bez pośpiechu przygotowywałam się do wyjścia na koncert. Miałam sporo czasu wiec rozkoszowałam się kąpielą, Wzięłam książkę i zaczęłam czytać. Chyba za długo to trwało, bo usłyszałam nerwowe pukanie do drzwi. Spojrzałam na zegarek. Co prawda było jeszcze wcześnie, ale wiedziałam, że On przygotowuje dla mnie niespodziankę i pewnie się niecierpliwi. Trzeba się myć i wychodzić. Wyszłam z wanny wytarłam się i zaczęłam suszyć włosy. Bezwiednie przyglądałam się swojemu odbiciu w lustrze. Narzucona przez media norma doskonałego ciała i na mnie działała. Tu i tam widziałam swoje niedostatki.

Fucha

Tego dnia szedłem na fuchę. Ponieważ jestem elektrykiem to takie dodatkowe roboty są u mnie na porządku dziennym. Dzisiaj miałem wykonać całą instalację w nowym biurze handlowym jakiejś firmy. Zlecenie było dziwne - bo telefoniczne od pani menedżer. Zadzwoniła do mnie i po krótkich negocjacjach ustaliliśmy cenę i zakres moich działań.

Spotkanie biznesowe

Jeszcze nigdy nie byłaś w tym lokalu. Zaproszenie przyjęłaś nie dając własnych propozycji co do miejsca. Sprawa jest przecież dla Ciebie szalenie ważna – poważny Klient, duże zlecenie. Na ulicach korki, stąd więc spóźnienie. Przez telefon głos mężczyzny brzmiał dość szorstko. Wydawał się nieco obcy, czasami milszy, ale trudno było Ci ocenić jaki naprawdę jest. Oddałaś płaszcz do szatni. Zapędzona i speszona dostrzegłaś dziwny uśmiech na ustach szatniarza. Oblałaś się rumieńcem. Co też on sobie myśli, tak na mnie patrzeć – przeszło Ci przez myśl.

Pasażerka cz. 2

Przygoda, która przytrafiła się Eli, wywarła na niej głębokie wrażenie. Była wyjątkowa, pierwszy raz ktoś potraktował ją w taki sposób, została bardzo poniżona, obezwładniona, obnażona. Jakby tego nie było dość, zadano jej ból fizyczny – bito ją m.in. rózgą. Dziewczyna była przerażona tą sytuacją, ale z czasem, już po kilku czy kilkunastu dniach, gdy śladów po laniu już nie było, oraz częściej o tym myślała. Wieczorami, gdy kładła się spać i zamykała oczy, wracały te wspomnienia. Oczami wyobraźni widziała się obezwładniona i chłostana. Każdy szczegół przeżywała na nowo.

Pasażerka cz. 1

W Kędzierzynie na postoju taksówek przed dworcem PKP, jak zwykle przed południem czekał na pasażerów pan Jacek – taksówkarz. Właśnie weszła do jego taksówki atrakcyjna, może dwudziestoletnia dziewczyna i zamówiła kurs do Gliwic. Miała na sobie krótką spódniczkę, bluzkę i kurtkę. Do Gliwic jest dość daleko i pan Jacek szybko nawiązał rozmowę. Okazało się, że dziewczyna ma na imię Ela i studiuje na Politechnice w Gliwicach. A teraz spieszy się bardzo na jakieś zajęcia i zaliczenia. Musiała wziąć taksówkę, bo uciekł jej pociąg.

Strony

Subscribe to RSS - BDSM