Femdom

Moje wspomnienia

Zadzwoniłem dzwonkiem do bramy. Serce biło mi bardzo mocno, byłem przerażony i jednocześnie podniecony faktem oczekiwania przed bramą OWK. Po jakiś 2 minutach usłyszałem kroki, zamek zazgrzytał metalicznym dźwiękiem, drzwi otworzyły się i ujrzałem piękną kobietę. Ubrana była w skórzany uniform i długie buty na wysokim obcasie. Blond piękność miała około 25 lat i 175 wzrostu, miała figurę modelki.

Mariola, och Mariola

W ubiegłym roku przed świętami Bożego Narodzenia poznałem na czacie dziewczynę z miasta Radomia. Fajnie nam się bajerzyło i w sumie po niecałym tygodniu przyjechała ona do mojego miasta Jeleniej Góry. Nie przyjechała jednak specjalnie dla mnie, a dlatego, że miała w J.G. znajomych i u nich spędzała Sylwestra i Nowy Rok. Znała mój adres i 2 lub 3 stycznia po wcześniejszym ustawieniu się, odwiedziła mnie z opcją pozostania na kilka dni u mnie, a jeśli nie u mnie, to u swoich znajomych i też moglibyśmy się spotykać, gdyby okazało się, że nie tylko na necie tak dobrze szła nam bajera.

Przyjaciółka

Byliśmy przyjaciółmi już od dobrych 4 lat... Zaprzyjaźniliśmy się w drugiej klasie liceum i do tej pory (5 lat) byliśmy jak brat i siostra - wszystko robiliśmy razem. Wszystko oprócz spraw damsko męskich... Było to o tyle dziwne, że oboje mamy powodzenie - nikt nie chciał nam uwierzyć, że my ze sobą nigdy nic nie zrobiliśmy...

Pies Pani Kasi

Był piątkowy październikowy wieczór. Od jakiegoś czasu czekałem na przyjazd PANI KASI. Poznałem Ją dzień wcześniej na czacie. Była godzina ok. 23. Usłyszałem dzwonek do drzwi, który wypełnił każdy zakamarek ciemnego mieszkania. Podbiegłem szybko otworzyć. W drzwiach stała moja PANI. Była to kobieta lat 34, blondynka o zielonych oczach. Jej spojrzenie było chłodne i wrogie. Ubrana była w czarne kozaki, spodnie dżinsowe i jasną bluzeczkę. Wszystko okryte było czarną skórą.

40 kroków cz. 3

...umyłem i wytarłem się, patrzyła na mnie z pogardą. Chyba najwiekszą męką dla mężczyzny jest jego bezsilność, wiem, że gdyby tego chciała mogłaby mi zrobić krzywdę. I właśnie świadomość bezsilności w mojej psychice pustoszyła męskie ego, poza tym wiedziałem, że niefortunny ruch z mojej strony skończyłby się karą cielesną... "od dziś zaczniemy Twoją Naturalizacje" -powiedziała, wyjęła z foliowej siatki rajstopy, majteczki i stanik.... oniemiałem.... "będziesz się uczyć chłopczyku". Opierałem się, pomyślałem zagram na czas, zacząłem udawać, że wycieram się jeszcze.

40 kroków cz. 2

Dni mijały, pamięć zawodziła mnie coraz bardziej, więzienie to strasznie na mnie działało. Pani doktor i jej więziony duży chłopiec, ona ok. 158 cm jakieś 52kg wagi długie blond włosy zagęszczone, pięknie ułożone, makijaż ostry a jednocześnie intuicyjnie dopasowany do ubioru, na który składały się żakieciki płaszczyki ,biżuteria ,tipsy i szpilki zawsze z metalowym obcasem. Świetnie je pamiętam jak popychała tackę z jedzeniem właśnie nimi i ten zapach Coco Chanell Madmuaselle.

40 kroków cz. 1

...w dzień ten obudziłem się wyjątkowo wyspany, pewnie moja Pani zwiększyła dawkę narkotyku jakim byłem karmiony, na stoliczku leżał list z instrukcjami "....umyjemy Cie kochana, potem grzecznie ubierzesz się w ciuszki które wybrałam dla Ciebie, gdy ponownie przyjde nałożysz sobie na głowe skórzaną maskę, podejdziesz do kraty i odwrócisz się. Założe Ci kłódeczkę byś nie zdejmował jej przez cały czas Sabatu ....dziś wspólnie wychodzimy ..nie cieszysz się ?. Tak sie też stało.

Submission cz. 2

Kiedy się obudził już nie był przywiązany do szafki. Stopy miał swobodne, ale ręce wciąż były skute na plecach. Z zażenowaniem stwierdził że leży w kałuży własnego moczu. Najbardziej jednak dokuczał mu głód, nie jadł w końcu...sam już nie wiedział ile. Gardło miał wyschnięte na wiór. Niepewnie usiadł. Pewnym utrudnieniem był łańcuch przyczepiony do obroży. Wciąż było bardzo zimno. Nagle rozległ się zgrzyt otwieranych drzwi. Spiął się wewnętrznie. Błysnęło światło i ujrzał rysującą się na tle ściany nienaganną sylwetkę Anny.

Moje realne spotkania z Realnymi Paniami

Moje pierwsze spotkanie z realną Panią wynikło dość niespodziewanie. Pojechałem na zjazd integracyjny organizowany przez moje studia podyplomowe w małej miejscowości nad morzem niedaleko Kołobrzegu. Po głowie plątały mi się rozmaite myśli. Głównie o tym ,że chciałbym tu i teraz paść do stópek surowej i władczej Pani.

Submission cz. 1

Było dosyć późno, w dodatku lało jak z cebra. Nie była to pogoda, w którą ktokolwiek chciałby się znaleźć poza domem, ale nie miał wyboru. Samochód miał spędzić w warsztacie jeszcze kilka dni, a ostatni autobus dawno pojechał. Musiał wracać na piechotę. Przyśpieszył kroku. Lodowaty wiatr wciskał się wszędzie, na szczęście miał dosyć blisko. Tylko trzy przystanki. Przez strugi wody dostrzegł wiatę, przyśpieszył jeszcze bardziej by szybko znaleźć się pod daszkiem. Wyciągnął papierosa i chciwie zaciągnął się dymem.

Dzień niewolnika

Ściągam majtki, gładzę się po kakaowej dziurce, biorę z szafki wazelinę, smaruje delikatnie cały odbyt i wkładam sobie wielkiego sztucznego kutasa. Czuje jak mnie rozrywa od środka. Jak cudownie! Wkładam jeszcze głębiej, wchodzi coraz głębiej, jak cudownie boli. Nagle zjawia się moja Pani i widzi co ja robię. Ma nietęgą minę, widzę że będę miał kłopoty, aż strach myśleć co teraz będzie.
-Co Ty szczylu tutaj robisz? Miałeś sprzątnąć moją osobistą toaletę, chodź za mną - zobaczymy czy dałeś sobie radę jak Ci kazałam.

Lady D i jej Niewolnik cz. 1

Deszczowe,wiosenne południe...W niewielkim pokoju na poddaszu panował juz półmrok.Ogarnięta żądzą zemsty Lady D.czekała na swojego Niewolnika. Jej głowę przeszywała tylko jedna myśl: "zrobić z nim co tylko się zamarzy,bez możliwości jego sprzeciwu". Wszedł do pokoju...na łóżku, obok Lady D. leżały już przygotowane wcześniej gadżety. Usiadł obok niej. W jej myślach zagotowało się. Patrzac na Niego coraz bardziej pragnęła ujrzeć Go na kolanach, błagającego o litość.

Meeting Su

Nawet sięgając pamięcią w bardzo odległe czasy mojego dzieciństwa, nie pamiętam abym kiedykolwiek był taki szczęśliwy. To nieprawdopodobne uczucie przenika mnie do głębi i upaja ekstatycznym spokojem, jakiego doświadczyć może tylko człowiek syty i dopieszczony.
Spoczywam sobie nagi i odprężony, z głową wspartą na brzuszku pięknej kobiety. Ona też jest naga.
Spogląda na mnie z uśmiechem, doskonale rozumiejąc mój stan ducha. To moja żona.

Maleńka Mi cz. 4 - Ostatnia Krew!

Gdy po kilku tygodniach doszedłem do siebie, po niesamowitym laniu, jakie sprawiła mi Emilia, postanowiłem za jej rozkazem przyjechać do niej do Holandii. Gdy po męczącej podróży autokarem dojechałem na miejsce, Maleńka Mi wyszła z różą w dłoni mnie przywitać. Potem zamówiliśmy taksówkę, i pojechaliśmy do niej. Zanim dojechaliśmy do domu Emilia uśmiechała się do mnie lubieżnie, dając do zrozumienia, że wieczór dopiero przed nami. Długo i namiętnie kochaliśmy się potem w łóżku, pod prysznicem i gdzie się tylko dało. Stęskniliśmy się za sobą przeokrutnie.

Maleńka Mi cz. 3

Przez kilka sekund zamarłem wpatrując się w najpiękniejsze oczy na świecie. Po chwili jednak ocknąłem się ze świadomością, że nie dokonałem jeszcze wyboru. Nie wiedziałem bowiem co gorsze: jeszcze 140 batów na gołe plecy, czy wąchanie i lizanie śmierdzącej brudnej dupy Emilii. Sam nie wiem jak to zrobiłem, ale chyba odezwał się we mnie jakiś instynkt. Samoistnie, bowiem zacząłem pokornie błagać Maleńką Mi:

Maleńka Mi cz. 2

Byliśmy z Emilią szczęśliwym małżeństwem. Kochałem ją, a ona mnie, byliśmy zakochani w sobie i staraliśmy się dbać o siebie. Pożycie też układało nam się bez zarzutu, jednakże Emilia od czasu do czasu urządzała mi istną kaźń!!

Maleńka Mi cz. 1

Gdy Emilia na buzi mi siadała
Rozkosznie się śmiała i chichotała
I choć śmierdziała jej pupcia strasznie
Michał czuł się z tym rozkosznie
Nie myłam pupy od trzech dni
Aby najbardziej śmierdziało Ci
Abyś wąchał moją dupę
I w ten sposób poczuł skruchę
Niech da Szatan, aby ta
Nigdy z buzi nie zeszła
Robię to po to, aby Ci śmierdziało
Później zaś sprawię, że będzie Cię bolało
Lucyfer sprawił, żem jest Twoim psem
W imię Diabła ukarz batem mnie
Gdy wąchał pupcię Emilii w ten czas

Toaletowa przygoda

Pewnego razu będąc na szkoleniowym wyjeździe odreagowywałem stresy dnia w spokojnym pubie, gdy usłyszałem figlarne damskie śmieszki dobiegające od pewnego stolika. Wtedy dopiero uważnie przyjrzałem się siedzącym tam trzem kobietom. Wyglądały imponująco. Śliczna brunetka ok. 25 lat w skąpej kwiecistej sukience, blondynka w podobnym wieku, równie atrakcyjnie ubrana, oraz wstydliwie dość się uśmiechająca młodziutka ok. 18letnia również brunetka. Zacząłem się wsłuchiwać w ich rozmowę i zorientowałem się, że fantazjują na bardzo wyrafinowane erotyczne tematy.

KINIA K.

Kingę poznałem w 2001 roku, byliśmy jakiś czas ze sobą ale ona odeszła, po jakimś czasie do mnie zadzwoniła i umówiliśmy się na spotkanie w mieście którym ona studiowała. Poszliśmy najpierw do knajpki, a póżniej do jakiegoś domku i PANI KINGA spytała się czy chcę być z nią. Odpowiedzialem że tak.
- Ale będzie to inny związek niż przetem
- To znaczy jaki?
- Masz się rozebrać jak wróce i wszystko Ci szmato wytłumacze
Wyszła, ja się rozebrałem jak kazała, po jakimś czasie wróciła i przyniosła jakieś ciuszki.

Surowa Pani i dziwka

Kobieta mojego wzrostu lub wyższa (czyli ponad 180 cm). W tym układzie to ona rządzi. Ma na nogach szpilki. jest dobrze zbudowana, tzn. nie jest gruba ani chuda. Ma duże biodra i ramiona. Ma założoną spódniczkę a na górze sam biustonosz. Włosy spięte w kucyk. Traktuje mnie jak zabawkę, a jej słowa

Nauczycielka pokory i jej pierwsze praktyki

Moja historia z uległością i dominacją zaczęła sie zaledwie kilka lat temu z uwagi na mój młody wiek dwudziestukilku lat. Same fantazje jednak oraz marzenia senne o dominowaniu lub byciu katowanym miały u mnie miejsce już dużo wcześniej - kiedy tylko zaczęłam dojrzewać. Tak to już bywa, że nasze doświadczenia życiowe uczą nas jakby odczuwania niesamowitej ulgi i rozkoszy w otrzymywaniu oraz (szczególnie) zadawaniu innym bólu... Jednakże, nie o tym chciałam pisać. Otóż moje pierwsze doświadczenia z dominacją zaczęły się gdy miałam 19 lat i wyjechałam na pierwsze swoje wczasy.

Pierwsze doswiadczenie

Wiadomo, jak to w akademiku - wszyscy są jak jedna wielka rodzina. Ktoregoś wieczora zabrakło nam alkoholu, więc nie namyślając się długo, poszedłem z kolegą do pokoju koleżanek. Zawsze miały coś tam w szafie na czarną godzinę.
- Dobra chłopaki, pożyczymy wam wódkę, ale chcemy zobaczyć wasze gołe tyłki -odpowiedziała Gośka.

Początki uległości

Tak jak się spodziewałem, chwila w której stałem przed dziewczynami w akademiku z gołym tyłkiem po to, by dostać butelkę wódki, zaważyła na moim dalszym życiu. Uświadomiłem sobie wtedy, że podnieca mnie uległość. W wersji Soft, ale jednak uległości. Może dlatego ucieszyłem się, gdy dostałem sms od Gośki, która była incjatorką mojego pierwszego 'striptizu'.
"Musimy pogadać, to bardzo ważne. Czekam o 19 w Columbusie. Musisz przyjść".
Przyszedłem. Ona spóźniła się kilka minut.
- Słuchaj, nie mam ochoty owijać w bawełnę, bo szkoda czasu -powiedziała zdecydowanie.

Pies i trzy Panie

Muszę się przyznać, że często wracałem myślami do pierwszego spotkania z Małgorzatą. Na samą myśl o tym, że siedziałem nagi przed ubraną, atrakcyjną kobietą, zdany na jej łaskę lub niełaskę, powodowała u mnie dreszcz podniecenia. Z jednej strony wstydziłem się tego wszystkiego, z drugiej zaś - chciałem powtórki.
No i się doczekałem. Zadzwoniła. Podała miejsce i godzinę spotkania. Poszedłem...
- Wiedziałam, że przyjdziesz -wyraźnie się ucieszyła.

Lanie od wychowawczyni

Lanie od wychowawczyni...
Pamiętam, że było to w siódmej klasie podstawówki. Miałam wtedy 13 lat. Na lekcji wychowawczej nasza pani zawsze miała w zwyczaju wyczytywać kto jak się uczy. Tak też było i tym razem...
- Anna P. Masz trzy dwójki i jedna trójkę z matematyki! Mama powinna sprać Cię solidnie na goły tyłek! Jeszcze dzisiaj zadzwonię do twojej mamy! Siadaj.
Ostatnią lekcją był w-f którego to nauczycielem była nasza wychowawczyni. Po lekcji wychowawczyni wezwała mnie i oświadczyła:

Strony

Subscribe to RSS - Femdom